Popular Tags:

Oko za oko

pon, 3 Kwiecień 2017, 08:03

Oko za oko, ząb za ząb
i lu! w policzek drugi -
tak prawa wykuwają zrąb
Chrystusa wierne sługi.

O sprawiedliwość wkrótce też
zadbają bez wątpienia -
niewierną każdą zgniotą wesz,
nagrodzą zaś jelenia.

Nie polityczne, ależ skąd,
jest zbożne ich działanie.
Że ktoś tam brzydki czuje swąd?
To przecie mason, panie!

W zęby mu dać i to tak fest,
by już się nie pozbierał!
Wszak pierwszym przykazaniem jest
divide et impera.

A jak już będzie cały świat
jak trzeba podzielony,
zwycięży wreszcie władza rad
płynących wprost z ambony.

Polskęzbaw

sob, 11 Marzec 2017, 00:35

Jak Jarosław, ksywka Prezes, jest dla kraju cenny,
widać było, gdy wprowadził nam Tusk stan wojenny.
Tutaj wojsko, tam zomowcy, gdzieś podobno ruskie,
a Jarosław od początku walczył tylko z Tuskiem.

Nie Jaruzel mu zagrażał, nie knowania wronie,
komuch drobnym był mu pryszczem na ojczyzny łonie,
na Siwaka i Grzyb Zofię Prezes się nie boczył -
wiedział, że złem są największym Tuska wilcze oczy.

I gdy kiedyś przed historii sądem Prezes stanie,
śmiało powie: najważniejszy obroniłem szaniec,
straż trzymając tam, gdzie wybuch i pancerna brzózka,
swą mocarną piersią Polskę zbawiłem od Tuska!

Lepszej formy

nie, 19 Luty 2017, 00:12

W środku stoi plebania, zaś po bokach gwiazdy -
do celebryckiej pchają się na lodzie jazdy,
a nad tą świętopolską scenerią zawiłą
pudelek wielki napis trzyma – „M jak miłość”.

I z dawna już rozbita nad głowami bania,
bohaterowie, bitwy, żałoby, powstania,
teatrum narodowych odsłon oraz zasłon,
w to kiczowisko wchodzi gładko niczym w masło.

Gniot krąży po salonach, ulicach, gazetach,
we wszystkie włazi kąty zakalec upiorny
i nie może się przebić myśli cna podnieta,
że nie cudu nam trzeba, tylko lepszej formy. ;)

Pukanie od spodu

sob, 4 Luty 2017, 00:32

Oparem patriotycznych smut
mężnie upaja się wspólnota,
nabożnie tkwi na klęczkach lud
i nie śmie nikt pogonić kota.

Bo podejrzany i nie nasz,
kto „dość!” powiedzieć się ośmieli,
zaraz pochwycą go za twarz
i krzykną: pij do dna ten kielich!

Klęcz tu z innymi, uderz w ton,
frazeologię łykaj mglistą,
jak nie podoba się – to won
żydzie, pedale i cyklisto!

Ach, kiedyż błyśnie dzionek, co
odmieni gesty narodowe
i zamiast ciągle pukać w dno,
Polak się wreszcie puknie w głowę?