Popular Tags:

Hymn kiboli

wt, 1 grudnia 2020, 17:12

Polska, kopa! Polska, kopa –
aż się prosi ruska żopa.
Polska, kopa! Polska, kopa!
Szwaba młóć, bo będzie wtopa.

iiii….
Jak długo na Wawelu spoczywa zimny Lech,
moralnie my wygramy, chociaż nas gnębi pech.
Zwycięży Orzeł Biały, bo umie obcych lać
i cały stadion ryknie radosne k…a mać!

iiiiiiiiiiii…
Polska, kopa! Polska, kopa!
z nami ryczy milion chłopa.
Polska, kopa! Polska, kopa!
Nie podskoczy nam Europa!

Psychotropy

nie, 15 listopada 2020, 23:08

Przy pełnym biurku Prezes siedzi,
problemów przed nim kopa.
Ach, co się mam z tym wszystkim biedzić,
zażyję psychotropa.

Chłopaki opuszczają partię,
wywalać trza z niej dziopy,
lecz ja się dziś już z tym nie szarpię,
od czego psychotropy?

O Polsce muszę głos dać co dzień,
medialną zrobić szopę,
jak miło, gładko to przychodzi
z połkniętym psychotropem.

Ktoś musi odpór dać komuchom
i tym z PO jełopom –
że z mocą u mnie nie jest krucho,
zawdzięczam psychotropom.

Pokażę jeszcze Putinowi
i nie dam się Europie!
Pokonać mogę nawet ZBOWiD,
na jednym psychotropie.

Mówią, żem w Świętej Trójcy łapach,
toruńskich jej okopów…
Jeślim ja w łapach, to – pies drapał! –
wyłącznie psychotropów.

Świat (co na mojej cały głowie)
me gotów lizać stopy,
no, czemu miałbym, niech ktoś powie,
odstawić psychotropy?

Kapela Zaryczy

nie, 25 października 2020, 22:03

Niech Kapela Nam Zaryczy
narodowy chorał,
nie oddamy IM zdobyczy
Ojca Dyrektora!

Co wziął Ojciec szablą słowa
i Radyjem złotym,
to już katolicki towar,
nie dla TEJ hołoty.

Nie oddamy TYM cynikom
orła ani ćwiartki,
umacniani przewodnika
słowotokiem wartkim.

Wij się Tusku jak na mękach,
z bólu krzycz Dworzaku,
gdy dosięgnie WAS piosenka
prawdziwych Polaków.

Telewizja, Bóg i Wiara!
Ojczyzna i Honor!
Bla ba, glu glu, tramtarara!
ONI bekną słono!

Hop na prawo, nie na lewo,
panowie i damy,
jak perm, kreda, albo dewon,
MY tutaj poTRWAMY!

Łydka

czw, 8 października 2020, 00:14

O, jak niedobrze jest na świecie,
gdy łydka już co nieco w leciech,
gdy czas ją zębem ponadgryzał,
aż biedna się nie trzyma w ryzach.

Cóż, że niebrzydka jeszcze łydka,
że dojść potrafi do korytka,
że kiedy trzeba, kopnie szuję,
jeśli się biesi i szwankuje?

Ale jest miasto, Mistek-Frydek,
co znane jest z zamiennych łydek,
więc można jechać tam w jesieni
i łydkę na mniej letnią zmienić.