Narodowy dramat

czw, 22 lipca 2010, 03:17

DZIADOSTWO
część II

CHÓR
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie…

ANTEK GUŚLARZ
Zespół będzie!
Po wstępnych modłach w kaplicy
staniemy dokoła trumny,
my, smoleńscy harcownicy!
Powiedziemy wzrokiem dumnym
po tych platformerskich dziadach,
co już dawno winny spadać,
czoła im stawimy śmiało…

MEDIA
Kurde, to się będzie działo!

CHÓR
Leć nasz orle w górnym pędzie,
na najwyższej siadaj grzędzie!

ANTEK GUŚLARZ
Pisowe duszeczki!
W was nadzieja – czystych, prawych,
lecz pojmijcie wagę Sprawy:
to nie jakieś z szafy teczki,
czy afera hazardowa,
by móc prztyczka dać łagodnie,
tu o wielkie chodzi słowa,
tu wyjaśnić trzeba ZBRODNIĘ!
Zlatujcie się do Zespołu,
Zespół niech się tutaj zbiera,
czeka nas obfity połów!
Bieżcie w przybytek sejmowy,
będziemy grzebać w papierach,
będziemy ucinać głowy!

CHÓR
Rząd osądzą z PiS-u sędzie,
niezła jatka wkrótce będzie.

ANTEK GUŚLARZ
Rzecz tu powiem kardynalną
i niech się odbije echem,
że coś o wypadku palnąć
jest podłością oraz grzechem!
Zbrodnia, męczeństwo straszliwe –
to są wyrazy właściwe.

CHÓR
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
tylko Antka brzmi orędzie.

ANTEK GUŚLARZ
Naprzód wy, pomniejsze duchy,
patrzcie, kto ponosi winę:
wśród katyńskiej zawieruchy
ściskał-li się Tusk z Putinem?

CHÓR
Mówcie jasno, mówcie z siłą:
był niedźwiadek, czy nie było?

ANIOŁKI
Do krzyża lecim, do krzyża,
tam niepewność nam nie grozi,
tylko tam duchowa spyża
i przekaz prosto od Bozi.
Pod krzyżem wiemy, że ruskie
uknuły to wszystko z Tuskiem,
że to wszystko przez ich spiski,
nie brawurę, mgłę, naciski.
Ach, wśród innych pobyć deczko,
którzy myślą tak, jak trzeba…

ANTEK GUŚLARZ
Czego potrzebujesz duszeczko,
żeby się dostać do nieba?

ANIOŁEK
Powiem jeszcze raz, niech stracę –
krzyża! I to pod Pałacem!

CHÓR
Bo słuchajcie i zważcie u siebie,
że się kłusem do piekła zbliża,
kto podaje w wątpliwość przebieg
zdarzeń w wersji obrońców krzyża.

ANTEK GUŚLARZ
Aniołki, duszeczki,
ja ten Zespół dla was robię!
Zapalcie pod krzyżem świeczki,
po czym z Bogiem idźcie sobie,
a gazeta tych… nie-gojów
niech zostawi was w spokoju.

CHÓR W BERETACH
Kogo prośba ta nie rusza,
w imię Ojca Tadeusza,
niech pod miotłą tkwi jak mysz –
nie chcecie z Radyjkiem sporu,
bądźcie grzeczni dla upiorów;
a kysz, a kysz!

(Aniołki odlatują pod Pałac)

ANTEK GUŚLARZ
Straszna północ… W tiwi dziennik…
zamknijcie gęby na kłódki
i nie bredźcie, że Męczennik
lubił sobie golnąć wódki.
Hę? Ktoś taką głosi tezę?
Spojrzałbym na niego zezem,
gdyby mi się napatoczył…
Jezu! Właśnie tutaj kroczy,
lok podstępny ma na czole
i pracować chce w Zespole!

CHÓR
Antka ręka zacznie swędzieć,
co to będzie, co to będzie?

ANTEK GUŚLARZ
To najcięższy ze zbrodniarzy,
choć przypadkiem nie ma wąsa,
lecz to ten, co się odważył
z nas kpić oraz się natrząsać
i pytania z grubej rury
słać wciąż do prokuratury.
Tegoż oto piekielnika
cni mężowie oraz damy,
wyzywamy, przeklinamy,
niech nam szybko z oczu znika!

CHÓR
Czy go komuś w kraju braknie?
Zagłosujmy szybko: tak – nie.

WIDMO
Hej, kruki i bulterriery,
że już nie wspomnę o ludziach,
puśćcie mnie tu, do cholery,
też chcę mieć w tym wszystkim udział.

ANTEK GUŚLARZ
Wszelki duch! Jakaż potwora!
Diabelskim cuchnie pomiotem!
Nawet bulterrierów sfora
nie radzi sobie z tym kotem.
W gębie dym i błyskawice,
ozór cały w łgarstwa wieńcach,
za „Nasz Dziennik” chyba chwycę
i przegonię potępieńca.

WIDMO
Dzieci, spokojnie, dzieci,
wszak mnie nie od dzisiaj znacie,
owszem, mam ten swój tupecik,
ale zaraz robić w gacie?
Pytań chciałbym zadać parę,
tu i ówdzie coś wykrakać
po co robić ze mnie marę,
albo złego wilkołaka?

PiSŁANKA
Przebóg, co to za szkarada?
Bez ustanku swoje gada.

CHÓR PiSŁÓW
Nie znałeś litości panie,
hej, sowy, puchacze, kruki
i my nie znajmy litości,
rzućmy w twoją stronę zbuki
zlekceważmy twoje zdanie,
bo za nic ty masz nauki
światłe księdza jegomości.

WIDMO
Nie ma, nie ma dla mnie rady,
czuję się wyrzutkiem zgoła,
sam w stołówce jem obiady,
sam na puszczy muszę wołać.
Tak, słusznie trafiło mi się,
sprawiedliwe zrządzenie Boże,
bo kto nie był ni razu w PiSie,
temu żaden wic nie pomoże.

(znika i ukrywa się w blogosferze)

ANTEK GUŚLARZ
No, spławiliśmy go, koniec,
gdzieś tam pewnie śpi jak suseł,
a my teraz w swoim gronie
odprawimy komplet guseł:
krew na rękach, spisek, zamach,
ruska trumna, polski grajdoł,
rząd, co znowu będzie kłamać,
Bartoszewski w zmowie z Wajdą,
platformersi, podłe zbóje,
pod Pałacem wierne tłumy,
mgła katyńska, co się snuje
i spowija nam rozumy…

CHÓR
Czegóż się uśmiechasz, czego,
co w tym widzisz powabnego?

ANTEK GUŚLARZ
Przebóg! Czy tu nikt nie jara,
o co ja się ciągle staram?
Polskę mamy tu, nie Francję,
Niemcy, Belgię, czy Kanadę,
przeto daję wam gwarancję –
rozumowi damy radę.
Prawych serc zwycięży poryw,
Zespół stworzy słuszny klimat
i rozpełzną się upiory,
których nikt już nie powstrzyma…

CHÓR
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
co to będzie, co to będzie?