Wolność

nie, 19 stycznia 2020, 18:56

Koń wyścigowy, rączy zwierz,
na trakt raz wybiegł polny,
by tam obwieścić wzdłuż i wszerz:
ja wreszcie chcę być wolny!

Los mu pomocną podał dłoń,
skutecznie i w trymiga,
lez potem ani razu koń
nie wygrał już w wyścigach.

Odtąd w mordowni „Swojski smak”
ten koń codziennie gości,
rżąc do barmana – niech to szlag!
I co mam z tej wolności?