2015 – retrospekcja

sob, 27 czerwca 2020, 22:54

Wybory… Nie chcę być psujem,
lecz niech je weźmie cholera,
bowiem nie na to głosuję,
co koniec końców wybieram.

Tu wnerwień mych krótki wykaz:
tęgiej nie mogę mieć miny,
gdy wybrać chcąc polityka,
dostaję ojca rodziny,

gdy równość ceniąc i chwaląc
myśl poprę pewnego pana,
że biologicznie kaszalot
to jest kobiety odmiana,

gdy w świecką stronę chcąc truchtać
(ten wybór leży mi cosik),
nagle ląduję gdzie kruchta
i na nią idzie mój głosik,

gdy bez kompleksów chcąc widzieć
każdy swój wieczór i ranek,
muszę głosować – o wstydzie! –
na patriarchalny zaścianek,

A przy tym… choć długą listę
takich kandydat ma chorób,
to w sumie jest oczywiste:
nie mam innego wyboru.

Bronek to żaden full wypas,
lecz pojmie każdy, kto kuma,
że choć niemiła jest grypa,
wszak lepsza znacznie niż dżuma.

Choć nie wybiorę z podziwem,
nie będę cały w skowronkach,
to widząc alternatywę –
no trudno, dam głos na Bronka.

Gdzie strumyk

czw, 18 czerwca 2020, 00:02

… gdzie strumyk płynie zwolna,
rozlewa kawę bar,
prosiła się część dolna,
że ona chce być star.
Pro-si-ła się część dooolna,
że ona chce być star!

Wtem piersi idą drogą,
włączają się do gry
i mówią z miną wrogą:
jak star to tylko my.
I-mó-wią z miną wrooogą:
jak star to tylko my!

Te sobie, a ta sobie
i w dyrdy, by tak rzec,
zaczęły części obie
po laur zwycięzcy biec.
Za-czę-ły części ooobie
po laur zwycięzcy biec!

Lecz cóż, bez laurów wróci
i ta, i tamta część,
bo tam, gdzie dwóch się kłóci,
wygrywa trzeci – pięść
Bo-tam-gdzie dwóch się kłóóóci,
wygrywa trzeci – pięść!

Prosta piosenka Starego Wiarusa

nie, 31 maja 2020, 19:36

Omsk nie Częstochowa,
dziewczyna nie zając,
wojak się nie chowa,
kiedy go wzywają.

Choćby jak trzy biedy
podagra go darła,
stawi się on, kiedy
trza pogonić karła.

Choćby sfora jakaś
huziała na niego,
wytropi on w krzakach
Polaka lewego.

Szablą on usiecze
trąd, co w głowy włazi,
żebyś się, człowiecze,
nie mógł nim zarazić.

Zabełtać potrafi
tak stojącą wodę,
by tylko w parafii
naród był narodem.

Wytrzebić da radę
wszystko, co nie nasze,
nie będzie mu żaden
obcy dmuchał w kaszę.

Hej, rebus nie modus,
zaparcie nie sraczka,
piękna dla narodu
taka jest wojaczka!

Opcja zakamuflowana

śr, 13 maja 2020, 00:02

Prezes drzwi zamknięte trzyma dziś od rana,
bo za nimi opcja zakamuflowana,
w stroju inkasentów czy doręczycieli,
lecz gdy spojrzeć z bliska – opcja, jak w pysk strzelił.

Okno na trzy spusty plus mocna żaluzja,
no bo przecież wielka byłaby konfuzja,
gdyby się znienacka jakieś wróble wraże
okazały opcją z ptasim z kamuflażem.

Kiedy wszystko zamknąć na kłódki i zamki,
powyrzucać klucze, pousuwać klamki,
wtedy obca opcja wreszcie nie zagrozi,
będzie święty spokój i – rączki do bozi.