Popular Tags:

Dekonstruktywizm

sob, 16 Marzec 2019, 14:06

Dekonstruktywizm, sprawa to znana,
jest bez wątpienia dziełem szatana
i to przez tego podłego gada
tak się na świecie wszystko rozkłada.

Jak żyć ma ciocia albo i wujek,
gdy ktoś im stale dekonstruuje?
Jak naród walczyć ma z biedą chudą,
gdy przefarbuje go ktoś na rudo?

Weźmy ten przykład: biskup z ambony
o moralności głosi natchniony,
która z dusz brudna, która zaś czysta,
a jakiś antykonstruktywista

przed księdza nosem przechodzi wolno,
mrucząc: e, co tam jakaś ramolność,
ja jej kawałków nie będę zbierał,
bom nie Libera* jest, a liberał.

Lub inny przykład: z konserwy etyk
małżeństwa chwali wielkie zalety,
tradycyjnego, gdzie mąż to władca,
a tu przychodzi taki rozkładca

i tym pytaniem etyka rani:
co mają z łżeństwa pan oraz pani?
Nie lepszy związek na kocią łapę,
w którym do łżeństwa maleje napęd?

Już z tego chyba wyraźnie widać,
jaką zakałą taka derrida
i że Europa w rękach tych drani
się do imentu zabałagani.

Żeby porządek i ład zachować,
czyny potrzebne są, a nie słowa,
więc wysupłajmy ostatni grosik,
zakupmy drewno, ustawmy stosik

i konstruktywnym podążmy traktem,
bowiem najwyższym konstrukcji aktem
jest, kiedy w imię Ojca i Syna
smażonym boczkiem pachnieć zaczyna.

* biskup

Biadania Paradygmata

nie, 24 Luty 2019, 12:57

Siedzi i złości się paradygmat:
kto mi podpieprzył pantałyk?
Alfa, czy beta, czy może sigma
tak do wiwatu mi dały?

Bez pantałyku z metodologią,
jakże na dużą pójść wódkę?
Gdy błędnych pojęć zatruje smog ją,
jaką miał będę odtrutkę?

Niby niewinna kawka z konsensem
też może nie wyjść na zdrowie,
on niby mięczak, lecz jeśli mięsem
rzuci, co ja mu odpowiem?

Nie chcę w milczeniu siedzieć na skwerku,
latać w pokutnej opończy,
jeszcze hyr pójdzie po uniwerku,
że paradygmat się kończy…

Ale niepewnych słów sypać kaszą
też źle, bo kto mi uwierzy?
Może włączeniem nawet postraszą
dyscyplinarnej macierzy?

Ach, co za kłopot! Wszak naukowych
zajęć mam ciągle bez liku,
a wszystko sypie się przez chwilowy,
bolesny brak pantałyku.

Lecz się nie poddam! Do tego dryg mam,
by czmychać, zmyliwszy straże.
I zobaczycie, że paradygmat
wam wszystkim jeszcze pokaże!

Murowana piwnica

sob, 9 Luty 2019, 20:04

W murowanej piwnicy
tańcyli politycy,
kazali se basować,
na rącki nie spozirać.

Kuzden jeden chłop cy pon
rozem z nimi rusył w ton,
dyć na swojom nute groł,
bo sie przecie, kurde, znoł.

A jak kuzden sie tak zno,
nikt juz nie wi w co sie gro,
ba w niektórych zawodach
to nie zodna przeskoda.

Kuzden w tańcu wywija,
wiwat demokracyja,
bedziem przytupywoli,
az piwnica sie zwoli,
heeeeej!

Zgryz

nie, 27 Styczeń 2019, 13:11

Przy nastroju tak niemiłym
Bobik zebrał wszystkie siły,
żeby sprawą się na nowo
zająć – i to przyszłościowo,
by już więcej żadne zgryzy
nie robiły mu siurpryzy.
Poszedł spytać doświadczonych,
z której zgryz ten ugryźć strony,
bo zasięgnąć dobrej rady
się nie wstydzi nawet cadyk.
Do rekina najpierw trafił -
ten, przymilny jak Kadafi,
od niechcenia radą chlasta:
trzeba zgryz mieć, co odrasta.
Podejdź bliżej, droga psino,
żebym wywód mógł rozwinąć,
zgryz mój ci pokazać z bliska…
Tym nieufność wzbudził psiska,
które wzięło uszy w troki
i po radę mknie do sroki,
ona zaś od razu skrzeczy:
niech się Bobik zabezpieczy!
Kiedy w gnieździe zgryzów fura,
ich wymiana to już bzdura,
przyszłość zatem w twoich łapach -
nakraść zgryzów masz na zapas.
Szczeniak nieco się zacukał:
innej rady będę szukał,
może krowa mi pomoże,
gdy pochwalę jej poroże?
Mądrej głowie dość dwie słowie -
komplementy prawi krowie
i zachodząc ją od zadu
pyta, jak ma dojść do ładu
ze swym zgryzem. Krowa na to:
rozum lepszy mam niż Platon,
taka sprawa to mi pikuś,
rozwiązałam różnych fikuś-
nych zagadnień już od groma
i w trzech to spisałam tomach,
więc na problem twój ze zgryzem
mam gotową epikryzę:
jeden tylko zębów rządek,
to jak jeden mieć żołądek -
śmiechu warte, do cholery,
musisz mieć przynajmniej cztery.
Podziękował Bobik krowie,
rzekł: „to ja się zastanowię”
i pomyślał – trzeba spadać,
żadna nie pasuje rada,
nie rozgryzie nawet fryzjer,
co się począć ma ze zgryzem,
nie wymyśli tego sowa…
Prędzej można już zbzikować!
Wniosek z tego mi wypływa:
morda nie ma być zgryźliwa,
wtedy się unika bzika,
bowiem problem zgryzu znika.