Popular Tags:

Marsz wyborczy

pt, 19 Październik 2018, 00:11

Dudnią tarabany marsza wyborczego,
wybierzemy sobie prezesa nowego,
bum cyk cyk, tra la la,
z nami Bóg, więc wszystko gra!

Jak feliks z popiołów na nowo powstanie
menu czysto wolskie, czyli jedno danie,
bum cyk cyk, tra la la,
z nami Bóg, więc wszystko gra!

Szybki będzie wybór jak jaka torpeda,
tym, co chcą być wolni i PiSnąć się nie da,
bum cyk cyk, tra la la,
z nami Bóg, więc wszystko gra!

Nowy będzie prezes, wcale niezużyty,
miłować go będą chłopy i kobity,
bum cyk cyk, tra la la,
z nami Bóg, więc wszystko gra!

Nowe będzie wszystko, co prezes wygłosi
(kto powie, że stare, tego się wykosi)
bum cyk cyk, tra la la,
z nami Bóg, więc wszystko gra!

Będziemy podziwiać w dobrze zgranym kółku
nowy patryjotys na prezesa czółku,
bum cyk cyk, tra la la,
z nami Bóg, więc wszystko gra!

Czynnik

wt, 9 Październik 2018, 00:16

Siedzi czynnik, siedzi
w przytulnym półmroku,
pomysły swe śledzi,
co biegają wokół.

Biegają, bo dawno
nie mieszczą się w pale -
tu tańce na lodzie,
a tam festiwale,

Już dla tych pomysłów
brak miejsca w pokoju,
trza by im dać wolność,
rzucić je do boju!

Puka się w łeb czynnik
z rozjaśnioną twarzą:
wypuszczę je w Polskę
niech się porozłażą.

Niechże je z wdzięcznością
naród głodny łyka,
wysławiając przy tym
wielki czyn czynnika!

Szukam jesieni

pt, 28 Wrzesień 2018, 17:22

Szukam jesieni za kanapą
i pod fotelem szukam,
ni ma…
Tu coś jak wypłowiałe lato,
tam raczej zakurzona zima,
a przecież mżawka i listopad,
ziąb coraz większy, drzewa gołe,
gdzież jest ta jesień, kurza stopa,
w kuchni? W łazience?
Pod stołem?
A gdy tak szukam bez skutku,
to nagle mi po cichutku
ta myśl na pomoc przybywa,
że jesień gdzieś bryknęła, bo
okropnie boi się Mar-Jo,
która źle na nią wpływa.

Zabawa z dżenderem

nie, 16 Wrzesień 2018, 12:16

Kiedy z dżenderem bawi się dziatwa,
księdza w tym rola wcale niełatwa,
wciąż musi karcić gromkimi słowy
i pokrzykiwać głosem surowym:
czekaj, dżenderze, niech ja cię chwycę!
Po coś Marysi wlazł pod spódnicę?
Teraz ja muszę jej w majtkach gmerać,
żeby wyciągnąć stamtąd dżendera,
a z drugiej strony już prosi Gienek,
żebym też wyjął mu ze spodenek…
Dobrze, dziecino, rozepnij pory,
obsłużę wszystkie chętne bachory,
bo nie ma zgody, by przyszłość nacji
uległa zdrożnej dżenderyzacji!