Popular Tags:

Niech przeprosi

sob, 7 Lipiec 2018, 23:48

Ten chłopiec to jest zwykły chomąt
i na komuszym chodzi pasku!
Gdy ja, nie stojąc tam gdzie ZOMO,
zburzyłem jego babki z piasku,
on podle chciał mnie gwizdnąć w kuper.
Więc za to, że mu plułem w zupę
i słusznie nasikałem w sosik,
niech weźmie, bydlak i przeprosi.

Ja wiem, w zabawie różnie bywa,
szybkie się jakieś rzuci słowo,
„baranie”, „chamie”, albo „spływaj”
i już się robi pokojowo,
i już miażdżone chrzęszczą palce.
A w znojnej tej o pokój walce
czyj najdonośniej słychać głosik?
Mój! Zatem trzeba mnie przeprosić.

By jeszcze lepiej trafić w sedno:
czasami bywam tak wpirzony,
że mogę walnąć w mordę wredną,
nie patrząc na te tam bontony,
buldogiem mogę poszczuć brzydkim,
by wpił się kłami w dziadka łydki,
sierpowym prawym mogę skosić…
No, czy nie trzeba mnie przeprosić?

Współpracy chcę zadzierzgnąć więzy
i z niezłym robię to wynikiem,
mój własny wciąż zmieniając język
i wrogów niszcząc retorykę.
Co? Nie podoba się? No, cacy,
to guzik będzie ze współpracy,
to kopać będę i tarmosić,
póki ten chłopiec nie przeprosi.

Kibic i kibol

nie, 17 Czerwiec 2018, 23:36

Kibic i kibol w jednym stali domu,
na różnych piętrach, jak skądinąd wiemy.
Kibic spokojny, nie wadził nikomu,
ale ten kibol wciąż stwarzał problemy.
To w łeb, to w zęby, to kopa w podbrzusze,
to transparenty o tym, kto do gazu,
zabić gotowy był za czapkę gruszek,
zelżywych wiąchą rzucając wyrazów.
Znosił to kibic, wreszcie dość miał trochę
i do kibola suplikę zanosi:
przestań odstawiać wreszcie taką wiochę,
bo będę musiał z tobą zrobić cosik.
A kibol na to: weź sp….aj, koleś,
bo ci przyj…bię, k…a, tym bejsbolem!

Cóż było robić? Kibic, już wkurzony,
myśli: a może by zamknąć stadiony?
Wielkie się przez to zaczęły rozróby,
polityk jeden zrobił minę mądrą:
ten kibic chyba chce kiboli zguby,
a to Narodu przecież zdrowe jądro.
Inny ktoś krzyknął: bzdury kibic plecie,
my opiszemy go w Polskiej Gazecie,
ostrzem krytyki go będziemy chlastać,
bo wszak potęgą kibol jest i basta!

Nazajutrz kibol smacznie sobie kima,
bo po południu dopiero zadyma,
więc kibicowi jeszcze nic nie grozi,
lecz gdy się zacznie, to – rączki do bozi.

Optymistyczny morał nie nadchodzi,
na próżno szukać go w następnym zdaniu.
kibol panoszy się w Warszawie, w Łodzi,
w Gdańsku, Krakowie, Bytomiu, Poznaniu…

Nawracanie kosmitów

sob, 2 Czerwiec 2018, 22:34

Kosmita niechrzczony to straszny chuligan,
bez zasad moralnych podłoża,
od słusznych postępków uparcie się miga,
a w piątek kotleta by pożarł.

Z galaktyk poczętych się tylko wyśmiewa,
miast chronić je mocą ustawy
i na swej Szatanii wciąż jabłka je z drzewa,
bo taki okropny ma nawyk.

Lecz kiedy ci uda się ochrzcić kosmitę,
olśnienie mu spływa pod czachę,
choć może nie całkiem sumienny być z PIT-em,
na tacę dorzuci z rozmachem.

I taki od tego się robi milutki,
że nie masz cudniejszych już bytów,
więc widząc, jak zbawcze tej akcji są skutki,
ruszajmy nawracać kosmitów!

Papka

pt, 18 Maj 2018, 23:11

W telewizorni dają dziś papkę,
na którą każdy Polak ma chrapkę,
bo od konsumpcji papki rzeczonej
zaraz się czuje uspokojony.

Już go nie wpienia prezydent, premier,
czy że Marsjanie zdobyli Ziemię.
Radio Maryja, czy szczyt G8,
wszystko to nagle Polak ma w nosie.

Cóż mu czynniki wszystkie stresowe,
kiedy myśl jedna zaprząta głowę,
że aż się nieco iskrzy spod czapki -
jak by tu uciec z pułapki papki?